System Guzikowy
Każdemu rodzicowi trudno sie przyznać że robi błędy, ż sobie nie radzi...
My wiedzieliśmy ze zapędziliśmy sie w kozi róg
Ja zbyt empatyczna stałam sie matka na posyłki
Ojciec osobą krzyczącą z zasady
a Dzieci królowały - podaj, daj , przynieś włącz, baw się ... a jak nie to tajfun krzyk, histeria i nie taka bez łez czy 20 min ... nie zalane dziecko, zaplute , uczepione nogi , krzyczące mama przytul i tak bita godzina ... a ja tylko nie zareagowałam na czas ...
Dziecko nie idzie samo do ubikacji, bo rzekomo boi sie , trzeba stać przy nim , wytrzeć a ma 6 i 3 lata ... Dziecko musi trzymać za reke rodzica jak oglada bajkę o że matka stoi obok i prasuje nie wystarcza ... Dziecko nie idzie pobawić sie do pokoju swojego ... Matka lub Ojciec muszą siedzieć w tym samym pokoju ...
Przykładów można mnożyć... Służba ...
Więc Rodzice poszli po rozum do głowy ... Stworzyli tablicę obowiązków...
ale bardzo szczegółową... nie tak jak na gotowcach "grzecznie siedzi" czy "ładnie sprzata"
np odwieszam kurtkę do szafy , idę do łazienki samodzielnie , odnoszę talerz po jedzeniu ...itd czyli wszystko co dzieci powinny robić a nie robią...
System prosty codziennie dostają guziczki za każdą rzecz wykonaną samodzielnie ... za atak histerii - 5
zbierają guziczki by w sobote w dzień cukierkowy pójśc do sklepu cukierkowego i za te guziki kopić sobie słodycze i tu uczą sie liczyć, planować i odraczać bo za guziki można też kupić zabawkę ale to wymaga dużo guzików (:
Jaki skutek po tygodniu ?
pewne zachowania wchodzą w nawyk
zachęcanie a nie straszenie jest skuteczniejsze
codzienny rytuał wrzucania guzików jest bardzo fajny (:
i co dzieci są świadome co należy do ich obowiązków ...
a rodzice juz nie latają na każde zawołanie ...
My wiedzieliśmy ze zapędziliśmy sie w kozi róg
Ja zbyt empatyczna stałam sie matka na posyłki
Ojciec osobą krzyczącą z zasady
a Dzieci królowały - podaj, daj , przynieś włącz, baw się ... a jak nie to tajfun krzyk, histeria i nie taka bez łez czy 20 min ... nie zalane dziecko, zaplute , uczepione nogi , krzyczące mama przytul i tak bita godzina ... a ja tylko nie zareagowałam na czas ...
Dziecko nie idzie samo do ubikacji, bo rzekomo boi sie , trzeba stać przy nim , wytrzeć a ma 6 i 3 lata ... Dziecko musi trzymać za reke rodzica jak oglada bajkę o że matka stoi obok i prasuje nie wystarcza ... Dziecko nie idzie pobawić sie do pokoju swojego ... Matka lub Ojciec muszą siedzieć w tym samym pokoju ...
Przykładów można mnożyć... Służba ...
Więc Rodzice poszli po rozum do głowy ... Stworzyli tablicę obowiązków...
ale bardzo szczegółową... nie tak jak na gotowcach "grzecznie siedzi" czy "ładnie sprzata"
np odwieszam kurtkę do szafy , idę do łazienki samodzielnie , odnoszę talerz po jedzeniu ...itd czyli wszystko co dzieci powinny robić a nie robią...
System prosty codziennie dostają guziczki za każdą rzecz wykonaną samodzielnie ... za atak histerii - 5
zbierają guziczki by w sobote w dzień cukierkowy pójśc do sklepu cukierkowego i za te guziki kopić sobie słodycze i tu uczą sie liczyć, planować i odraczać bo za guziki można też kupić zabawkę ale to wymaga dużo guzików (:
Jaki skutek po tygodniu ?
pewne zachowania wchodzą w nawyk
zachęcanie a nie straszenie jest skuteczniejsze
codzienny rytuał wrzucania guzików jest bardzo fajny (:
i co dzieci są świadome co należy do ich obowiązków ...
a rodzice juz nie latają na każde zawołanie ...

Komentarze
Prześlij komentarz