Matka na rozstaju dróg ...

Czytuje sobie czasem blogi
Blogi mam Światowych
I okazuje się że jestem Matka Sfrustrowaną , Męczennicą i Niewolnicą w jednym Czyli typowa Matka Wariatka
I teraz powstaje pytanie co z tym zrobić
Recept jest sporo
Wziąć się za siebie - Praca /Pilates czy co tam jest teraz modne?  / Nowe Podejście do życia gdzie Ja będzie równoważne z My

Drugie - pogodzić się z wolą nieba i cieszyć się tym co mam i co mogę zrobić dla swoich bliskich - czyli odnaleźć sens i spokój w praniu skarpetek... - Tylko tu chyba bym musiała iść na jakiś kurs  lub się nałykać bo od 6 lat jakoś nie moge usiedzieć spokojnie ...

Nigdy nie widziałam siebie w robi Matki Polki   i kiepsko sie w niej spełniam
Ale okazało się że ciężko jet wyjść z tego kręgu...
Teść stwierdził ze moja rola jest dbanie o dzieci i dom a resztą zajmą sie mężczyźni - z jednej strony chroni i dba o kruche kobiety w swojej rodzinie   z drugiej mój Małzon dostaje spory ciężar na głowę..
Ja w tym wszystkim rozdarta
Bo dzieci zawsze były moim priorytetem ale tez nie chcę być ciężarem, takim darmozjadem siedzącym w domu ... bo jakoś trudno doszukiwać się wielkiej wagi w czystych skarpetkach ..

Przez te 6 lat były zrywy - i Poszła Matka do Pracy ale wcześniej czy póżniej wracało poczucie winy zaniedbania domu , dzieci ...
i Znów stoję przed pytaniem czy ruszyć w daleki świat czy tkwić tu i cieszyć sie błogim spokojem (:


Komentarze