nieZnajomy
Mieszkamy od nie dawna na zamkniętym osiedlu wiec zaczynam korzystać z dobrobytu placu zabaw w bezpiecznym miejscu pod samym oknem ... Zresztą dzieci domagają się samodzielności i kiedy Mama ma już dość siedzenia na ławce a one jeszcze mają nie dosyt pozwalam im zostać 10 min - Andzia staje się odpowiedzialna za powrót do domu ...
i tak też było ostatnio ...
po czym Andzia rozpromieniona przybiega że pomogła Panu wydostać się z domu ...
historia nie zwykła bo Pan zamknięty był w domu kluczem od zewnątrz ... a klucz był w zamku ...
wiec zawołał Andzie która poszła i otworzyła owe drzwi uwalniając tym samym jego i całą rodzinę...
Moja reakcja była - No super jesteś dzielna ...
Małżona - a jak to by był pedofil ... ?
i tu cały wykład o niebezpieczeństwach , zagrożeniach świata wokół nas...
i tu przypomina mi sie moja własna historia gdzie w wieku 8 czy 9 lat na warszawskim blokowisku z wielkiej płyty też biegłam rozpromienione do mamy ... - Mamo jakiś panowie dali nam cukierki ...
byłyśmy u nich w domu o tam ...
dostałam w dupę ...
i co ciekawsze byli to panowie w turbanach...
cud ze żyje ?
jak w dzisiejszych czasach uczyć dzieci samodzielności...
rodzice odwożą dzieci pod drzwi szkół i przedszkoli z garażu bloku lub domku ...
chodzą co krok za dzieckiem ...
nie chce narażać dziecka na niebezpieczeństwo świata ...
ale chce by umiała decydować co jest dobre a co złe, o tym co jest zagrożeniem , umiała się zachować , aby system samoobrony nie zanikł... pod kloszem tego nie nabędzie ...
o to ja matka lekkoduch ...
i tak też było ostatnio ...
po czym Andzia rozpromieniona przybiega że pomogła Panu wydostać się z domu ...
historia nie zwykła bo Pan zamknięty był w domu kluczem od zewnątrz ... a klucz był w zamku ...
wiec zawołał Andzie która poszła i otworzyła owe drzwi uwalniając tym samym jego i całą rodzinę...
Moja reakcja była - No super jesteś dzielna ...
Małżona - a jak to by był pedofil ... ?
i tu cały wykład o niebezpieczeństwach , zagrożeniach świata wokół nas...
i tu przypomina mi sie moja własna historia gdzie w wieku 8 czy 9 lat na warszawskim blokowisku z wielkiej płyty też biegłam rozpromienione do mamy ... - Mamo jakiś panowie dali nam cukierki ...
byłyśmy u nich w domu o tam ...
dostałam w dupę ...
i co ciekawsze byli to panowie w turbanach...
cud ze żyje ?
jak w dzisiejszych czasach uczyć dzieci samodzielności...
rodzice odwożą dzieci pod drzwi szkół i przedszkoli z garażu bloku lub domku ...
chodzą co krok za dzieckiem ...
nie chce narażać dziecka na niebezpieczeństwo świata ...
ale chce by umiała decydować co jest dobre a co złe, o tym co jest zagrożeniem , umiała się zachować , aby system samoobrony nie zanikł... pod kloszem tego nie nabędzie ...
o to ja matka lekkoduch ...


Komentarze
Prześlij komentarz